poniedziałek, 5 listopada 2012

Ulubione w październiku

Jako że na ulubieńców nigdy nie jest za późno, przedstawiam kilka kosmetyków, które w minionym miesiącu bardzo pozytywnie mnie zaskoczyły. Choć do niektórych dostęp nie jest łatwy i większość dostałam w prezencie będę rozglądać się za nimi w sklepach internetowych w celu zaopatrzenia się w nowe opakowania :)


Paletka Sleek Au Naturel, której na pewno nie muszę bliżej przedstawiać. Głównie brązy tworzyły mój cały październikowy makijaż oczu. Plusem tych cieni jest to, że można z nich stworzyć naturalny makijaż dzienny i mocniejszą wersję wieczorową.


Pomarańczowy peeling do ust Pat&Rab to połączenie przyjemnego z pożytecznym. Kosmetyk nie tylko idealnie peelinguje i nawilża usta ale też świetnie smakuje. Potwierdził to nawet najbardziej w świecie oporny na wszelkie zabiegi kosmetyczne mężczyzna :P


Nowe odkrycie to wspomniane w ostatnim poście szminki Avon Color Trend. Godne polecenia nie tylko ze względu na trwałość ale też piękne kolory i niską cenę.



Dwie mgiełki firmy Invex Remedies.
  • Ochronny tonik na bazie srebra- powinien przypaść do gustu dziewczynom ze zmianami trądzikowymi. 
  • Odmładzająca mgiełka do twarzy na bazie złota- idealnie nawilża i ujędrnia skórę.

Razem tworzyły świetny duet. Jedyny minus obu produktów to okropny zapach.


Produkt tej samej firmy- w postaci żelu do ciała na bazie krzemu organicznego. 
Jego głównym zadaniem jest przyspieszenie procesu gojenia ran i działanie przeciwzapalne.



Któryś z tych produktów należy też to Waszych ulubieńców??
Pozdrawiam, Oli

26 komentarzy:

  1. ciągle zbieram się do zakupu tej palety ze Sleeka i chyba w końcu ulegnę :)

    ładny lakier na paznokciach :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ale ładnie się zgrały kolorystycznie ;) czarno-białe cudeńka:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja mam jedną paletkę ze SLEEK'a,ale jestem tak nią zafascynowana,że szkoda mi jej użyć :p

    OdpowiedzUsuń
  4. Pan W testował peeling?:D Koniec świata :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Szminki z avonu są moimi ulubieńcami! Również posiadam doll pink i kocham ją nad życie ;)
    Paletka Sleek oh so special jest moim ulubieńcem! ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Au naturel... moja milosc :)

    OdpowiedzUsuń
  7. peeeling jest naprawdę bardzo fajny :) i w dodatku smaczny :)

    OdpowiedzUsuń
  8. oj peeling do ust chętnie bym przygarnęła :)

    OdpowiedzUsuń
  9. paletkę sleeka zafunduję sobie na święta. będą to brązy oraz fiolety. :D

    OdpowiedzUsuń
  10. paletka ma boskie kolory, pewnie byłaby też moim ulubieńcem i to nie tylko w jednym miesiącu :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Z racji tego, że ostatnio nałogowo kupuję nowe kosmetyki do ust bardzo zainteresowały mnie te szminki z avonu. Muszę dorwac jakąs konsultantkę i je obejrzec w katalogu :) Peeling rzeczywiście wygląda smakowicie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja marzę o tej paletce ze Sleeka już od dłuższego czasu :D

    OdpowiedzUsuń
  13. aj te pomadki muszę sobie zakupić :) i Sleeka też ♥

    OdpowiedzUsuń
  14. Narazie mam Oh So Special, ale może zapoluje na Au Naturel:)

    OdpowiedzUsuń
  15. choruje na tą Sleek Au Naturel ale mam szlaban jak na razie;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Wciąż się gryzę którą paletkę sleek'a kupić. Nie chce kupować kilku naraz (choć kusi ;) ), a chciałabym zacząć od jednej i jeśli będę zadowolona to kupie kolejne. Która paletkę mogłabyś polecić, jęli chodzi o jakość i pigmentację?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam tylko au naturel i paraguaya. Obie sa swietnie napigmentowe ale au naturel jest bardziej klasyczna i uniwersalna bo nadaje sie do wykonania wielu makijazy. Mnie kusi jeszcze oh so special i na pewno ja kupie ;-)

      Usuń
  17. Mam ochotę na tę paletkę, ale ma oh so special i musi mi to wystarczyć:P

    OdpowiedzUsuń
  18. ja właśnie zamówiłam sobie te pomadki z Avonu :)
    cienie wydają się być ciekawe :)

    pozdrawiam serdecznie
    Marcelka Fashion

    :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Twój blog został nominowany do Liebster Blog Award, Gratuluję :)
    Po szczegóły zapraszam na http://dressed-in-mint.blogspot.com/ Pozdrawiam A. <3

    OdpowiedzUsuń
  20. Świetne zdjęcia, mi się podoba paleta.

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja uwielbiam miodowy peeling robiony w domu. Ten Twój wygląda mimo to pięknie i aż się chce go spróbować, szczególnie w takie bure dni:)

    OdpowiedzUsuń